Światowy Dzień Antykoncepcji

światowy dzień antykoncepcjiJak jest obchodzony tegoroczny Światowy Dzień Antykoncepcji w Polsce?

Uczcijmy Światowy Dzień Antykoncepcji minutą ciszy.

Pochylmy głowy nad decyzjami podjętymi za naszymi plecami i urońmy łzę. Jak to możliwe, że w europejskim państwie w dwudziestym pierwszym wieku nie ma dostępu do antykoncepcji chemicznej?

Tym razem, nie tak jak w przypadku antykoncepcji awaryjnej, nie skorzystano z ustawowej ścieżki legislacyjnej. Teraz posunięto się do jednej z najstarszych form wywierania nacisku. I najbardziej wątpliwej etycznie – do szantażu. Żaden przedsiębiorca nie zaryzykuje całego swojego dochodu ze wszystkich produktów w zamian za zachowanie w sprzedaży jednego. Tą właśnie metodą, postawieni przed ultimatum, producenci preparatów antykoncepcyjnych, jeden po drugim redukowali asortyment o  żele i kremy plemnikobójcze, pianki antykoncepcyjne i globulki dopochwowe.

Teraz z półek zniknął ostatni preparat – Patetex Oval. Miał pewnie tyle samo zwolenników co przeciwników, czy raczej przeciwniczek. Można było nie lubić jego czopkowatej formy. Można było się zżymać nad koniecznością odczekania dziesięciu minut od momentu aplikacji do momentu gotowości do użycia. Zmiana konsystencji glicerynowatej globulki w pienistą breję także nie zachwycała. Narzekano na dyskomfort związany z wymogiem powstrzymania się od podmywania po stosunku. Nie cieszyły plamy pozostawione przez preparat na bieliźnie, ubraniach czy tapicerkach. Kogoś coś szczypało albo piekło czy swędziało.

Ale przy wszystkich tych niedoskonałościach preparat był obecny w aptekach od ponad dwudziestu pięciu lat. Ćwierć wieku! Tak, był w sprzedaży w Polsce ćwierć wieku a jego sprzedaż miała się dobrze. Można zapytać dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, że był. Dostępny w aptekach, należał do grupy leków OTC czyli sprzedawanych bez recepty. Bywał dostępny nawet w supermarketach, jak prezerwatywy. Nie wymagał wizyty u ginekologa czy innego lekarza. Był banalnie prosty w użyciu. Wystarczyło z niewielkim wyprzedzeniem wyjąć dawkę z opakowania i umieścić w pochwie. Nie wymagał długotrwałego, regularnego stosowania zanim uwalniał w pełni właściwości antykoncepcyjne. Nawet dziś nie wszyscy zdają sobie sprawę, że jedna (czytaj: pierwsza) tabletka antykoncepcyjna wzięta w dniu, w którym liczy się na jej działanie nie jest skuteczna. W starciu czopek kwadrans przed kontra tabletka przez miesiąc przed, wynik to jeden zero dla czopka. Zdeponowany w lodówce mógł być użyty w dowolnym momencie. Idealny produkt dla tych, którzy nie prowadzą regularnego życia seksualnego i potrzebują ochrony antykoncepcyjnej okazjonalnie.

Czas przeszły jest jak najbardziej na miejscu. Patentex Oval nie jest już na liście leków dostępnych w polskich aptekach. Nie-mądra głowa w ministerstwie nie-zdrowia podjęła decyzję, że należy go wycofać dla… dobra kobiet, argumentując tym, że któraś mogłaby być na niego uczulona. Osób uczulonych na kiwi, kiełki czy orzechy jest zdecydowanie więcej a jednak nikt nie neguje sprzedaży tych produktów. Co więcej zajmują miejsce na półkach z tzw. zdrową żywnością. Nie stanowią zagrożenia.

W obliczu tak daleko posuniętej głupoty mogłam zrobić tylko jedno. Poinformować o tym stanie rzeczy nastoletnią córkę. Na szczęście ani temat, ani rozmowa nie stanowią problemu dla żadnej z nas. Ma świadomość, że w razie potrzeby zakupu odejdzie z kwitkiem od aptecznej lady. Przyjdzie do mnie. A co z tymi wszystkimi nastolatkami, które nie mają do kogo się zwrócić w takiej sprawie? Które zapewne nawet nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji.

autorka: zooza


To może być również interesujące:

Consent musi być – o bezpieczeństwie w relacjach BDSM cz. 2

Merz: Jestem całkiem spokojną wariatką

Kobiety Brodziaka

Never more opowiadanie erotyczne 

Public relations opowiadanie erotyczne 


Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz że jeszcze komuś może się przydać?  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zalajkujesz go albo udostępnisz na swoim profilu na Facebooku,
  • dasz nam o tym znać komentarzem,
  • zaobserwujesz nasz funpage, żeby być ze wszystkim na bieżąco.

6 myśli na temat “Światowy Dzień Antykoncepcji

  1. Nie żebym lubiła te globułki, nie miałabym też szansy sama zauważyć ich zniknięcia z aptek, ale zawsze rozbrajały mnie argumenty w stylu „bo zakładanie gumek przerywa grę i psuje nastrój”, podobnie jest z dziesięciominutowym czekaniem aż globułka zacznie się rozpuszczać. Ileż przyjemnych rzeczy można przez te dziesięć minut zrobić!
    I nie mówię tu wcale o kolacji czy wyprowadzaniu psa, jak sugeruje ostatnio reklama pewnego specyfiku na potencję…

  2. Mezzanine – jak rozumiem mieszkasz w dużym mieście (albo jego bezpośrednich okolicach).
    Masz swobodny dostęp zarówno do antykoncepcji hormonalnej jak i dobrej jakości prezerwatyw (i męskich i kobiecych) i innych sposobów mechanicznych.
    „Wreszcie” kobiety na wsi (np. te których partner „gumek nie uznaje”) zostały pozbawione jakiegokolwiek sposobu na zabezpieczenie się przed ciążą. Bo w zamian nie oferuje się nic.
    Ani dostępu do ginekologa (hormonów), ani tabletki „dzień po” – wiem jak to wygląda na mojej rodzinnej wsi. Do najbliższego specjalisty ginekologa trzeba jechać 20 km.

Możliwość komentowania jest wyłączona.