Never within in your grasp

Never within in your graspNever within in your grasp – Megaera – opowiadanie erotyczne

Chciałabym umieć napisać czystą pornografię. Opisać tak obrazowo, jak tylko potrafię wulgarne, zwierzęce rżnięcie z wyraźnym, klimatycznym rysem. Zbudować tekst, który od drugiego akapitu sztywnieje w spodniach albo rozlewa się lepką mazią po delikatnej tkaninie majtek. Mniej lub bardziej złożonymi zdaniami opisać wszystkie zdarzenia, które mają miejsce pomiędzy pierwszym dreszczem przeszywającym moje ciało, kiedy dystans pomiędzy mną, a mężczyzną skraca się do kilku zaledwie centymetrów, a atłasowy szlafrok zsuwa się z moich ramion zahaczając w drodze na podłogę o sterczące sutki, aż do dreszczu ostatniego, po którym wszystkie mięśnie pod spoconą skórą rozluźniają się nagle i zostaje tylko to obezwładniające uczucie ulgi wymieszanej ze wstydem, wdzięcznością i niedowierzaniem.

Chciałabym umieć opowiedzieć o tej krótkiej chwili upadania na kolana, kiedy obraz przed oczami na moment zamazuje się tak dalece, że utrzymanie równowagi wydaje się niemożliwe, by kilka sekund później złapać ostrość dokładnie na czubku pięknego, sterczącego fiuta. I o tym, jak zawstydza mnie i zaskakuje ta niepohamowana łapczywość, z jaką zaciskam na nim usta. Albo opisać dokładnie ten moment, w którym do oczu napływają pierwsze łzy wyciśnięte prosto z gardła dławionego tym samym kutasem, którego kilka minut wcześniej tak bardzo pragnęło.

Chciałabym móc złożyć zdanie, które pozwoli czytelnikowi wyobrazić sobie to uczucie, kiedy męska dłoń zaciska się na moich włosach tak mocno, że mam wrażenie, jakby jej palce wbijały się w mój mózg. Opisać słowami tę wewnętrzną walkę pomiędzy żywą niechęcią i cieknącym podnieceniem, którą moja duma toczy z moją uległością, kiedy mężczyzna wlecze mnie za kudły po podłodze w kierunku łóżka. Albo ten wstyd, który ogarnia mnie, kiedy czuję, jak nieporadnie moje ciało upada pchnięte na stary materac. I jak ustępuję on wszechogarniającemu zezwierzęceniu na dźwięk głosu mężczyzny każącego mi wypiąć tyłek.

Chciałabym znać przymiotniki wyrażające wystarczająco dosadnie, jak obezwładniającym uczuciem jest moment, w którym męskie biodra uderzają w moje pośladki po raz pierwszy. I co robią mi z każdym kolejnym pchnięciem. Opowiedzieć o tej energii, która gromadzi się we mnie i zaczyna rozsadzać mnie od środka. O orgazmach, które przychodzą jeden za drugim, ale zamiast rozładowywać to napięcie, zdają się tylko kumulować w rozkosz, która zaczyna prawie fizycznie boleć i przerażać. Wyjaśnić to niepojęte uczucie, które składa się w równym stopniu z pragnienia nabijania się na tego fiuta w nieskończoność i niepohamowanej potrzeby ucieczki, kiedy czuję, że dyndam na skraju jakiejś eksplozji, nad którą nie potrafię zapanować.

Chciałabym też potrafić przypomnieć sobie i wynotować dokładne słowa, którymi mężczyzna każe mi usiąść na sobie. Albo opowiedzieć o tym przedziwnym wrażeniu, że straciłam kontrolę nad swoimi biodrami, które chaotycznie podskakują na twardym fiucie, jakby były niezależną ode mnie częścią mojego własnego ciała skupioną wyłącznie na przyjemności. I jak sprawiają, że dochodzę tak mocno i przeciągle, że wszystkie mięśnie wpadają w jakiś spazmatyczny taniec, a ja tracę równowagę i zdolność mówienia. I o tym, jak kompletnie mnie to zawstydza. I z jakim trudem przychodzi mi w tym zawstydzeniu spojrzeć na mężczyznę.

Chciałabym znać słowa, które opiszą tę dziwną szczęśliwość, której doświadczam, kiedy przez mgłę podniecenia zasnuwającą moje oczy widzę zadowolony uśmiech mężczyzny. Tę łagodną, odurzającą ulgę, którą czuję, kiedy zdaje mi się, że widzi, jak kompletnie jestem pozbawiona sił i jak bardzo mam dosyć. Kiedy doświadczam zrozumienia i czuję, że mogę wziąć głęboki oddech, że już mi daruje. Że pozwoli opaść mojemu umordowanemu ciału w pościel i drżeć aż do zaśniecia. A później opisać to uczucie dyndania na skraju przytomności, kiedy mocne szarpnięcie rzuca mnie na plecy, a męskie ciało opada na mnie ciężko i zaczyna pieprzyć mnie z energią, która wydaje mi się mordercza. Kiedy moje własne kolana wbijają mi się w ramiona, a obcasy szpilek kłują w piersi.

Chciałabym wiedzieć, jak pisać o dźwiękach. Jak w uszach czytelnika rozbrzmieć słowem w ten sam sposób, w jaki w moich uszach rozbrzmiewa dzwoniące echo każdego uderzenia w twarz, które są jak zimne ocknięcie. Jak oddać na piśmie ten mięsisty odgłos, z jakim wnętrze dłoni odbija się od zarumienionego policzka. Odgłos, który brzmi tak niepojęcie seksownie, a który niesie za sobą falę poniżenia i strachu. I jakimi słowami wyrazić to uczucie odpływania od brzegu świadomości, kiedy dłoń pieprzącego mnie mężczyzny zaciska się wokół mojego gardła i smak powietrza wciąganego łapczywie, kiedy nagle zwalnia uścisk. I jak opowiedzieć ten łzawy orgazm, który przychodzi kilka sekund później.

Chciałabym w końcu umieć opisać te zwarcia neuronów, powodujące eksplozję całego układu nerwowego, kiedy mężczyzna jedną dłonią trzyma mnie za potargane i poklejone śliną włosy, a drugą energicznie szarpie swojego fiuta tuż nad moim wysuniętym z otwartych ust i przesuszonym gwałtownym oddychaniem językiem. A później smak tego cichego, przeciągłego jęknięcia, które rozlewa się po mojej twarzy lepką mazią męskiego orgazmu. I ten cudowny zapach cipki i tytoniu, na palcach, które wsmarowują w moje gardło krople spermy zebrane z moich policzków.

Chciałabym umieć napisać czystą pornografię. Ale pisanie o seksie, który odurza tak dalece, że mózg rejestruje tylko serię chaotycznych, kalejdoskopowych obrazów znikających tak szybko, jak się pojawiają i dźwięków rozbrzmiewających w uszach zapętlonym jękiem jest niemożliwie trudne. Pamięć odmawia współpracy, kiedy każde wspomnienie pieprzenia jest jak rażenie prądem uderzające we wszystkie zmysły równocześnie. Nie sposób przelać na FLowe strony chłodnego opisu zdarzeń, kiedy w głowie zostają tylko gorące emocje. Dlatego pozostaje mi tylko dęte pierdololo o ruchaniu. Ale obiecuję nie ustawać w moich porno grafomańskich wysiłkach.

.

autorka: Megaera


To może być również interesujące:

BDSM wprowadzenie

Jak zwiększyć częstotliwość orgazmów?

Seks w ciąży

Kobiety Brodziaka – galeria na Odcienie Czerwieni

Giles Vranckx i jego kobiety – galeria na Odcienie Czerwieni

They cannot see me naked – opowiadanie erotyczne

Naznaczona przez niego – opowiadanie erotyczne 


Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz że jeszcze komuś może się przydać?  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zalajkujesz go albo udostępnisz na swoim profilu na Facebooku,
  • dasz nam o tym znać komentarzem,
  • zalajkujesz albo dodasz do obserwowanych nasz profil,

Jedna myśl na temat “Never within in your grasp

  1. Piszesz chciałabym…I opisałaś.Pięknie,dosadnie,umiarkowanie wulgarnie.Oto narodziny talentu!!!Myśl moja błąka się jeszcze po twoich słowach…Weny,weny twórczej życzę i wiary w to ,ze masz TALENT !Nie zmarnuj o zwątpieniem i wahaniem.Pisz! Publikuj!To jest naprawdę dobre!!!

Dodaj komentarz