Naznaczona przez niego

Naznaczona przez niegerotyka opowiadanieo – Obsesja – opowiadanie erotyczne

Jadę … 
Jedno zdanie, jedna myśl… wiszące w powietrzu napięcie. Moje emocje i jego reakcje. To wystarczy. Tak bardzo nieprawdopodobnym jest dla mnie, że tak skrajne emocje mogą się wzajemnie przenikać. Przychodzi do mnie nocą. Wybudza ze snu gwałtownie i boleśnie. Świadomość. Piękna. Taka moja. Staję wtedy obok i widzę opętaną własnymi żądzami kobietę. Durna. Chciwa. Zachłanna. Dziwka. Powracają najsilniejsze emocje. Wciąż na granicy, wciąż w najwyższym napięciu. Gra. Emocje. Pożądanie. Podniecenie. We mnie ona i ja.

Jestem daleka … 
Niech mnie nie dotyka! Nie, niech dotyka! Przecież nie dotknę pierwsza. Upór i duma. Moja druga skóra.
Wściekła. Na niego, bo odczytuje moje pragnienia. Bezbłędnie. Trafia w najczulsze punkty. Ponieważ się buntuje. Przeciwstawia. Nie ułatwia. Za wzrok. Pewny, bezczelny, prowokujący, śmiały. Ciągnie i odpycha zarazem. Wstręt, niemoc, zatracenie.
Wściekła. Na siebie, bo tracę kontrolę. Podnieca tak samo mocno, jak drażni. Ponieważ jestem pod wpływem uroku. Jak zaklęta. Widzę w nim siebie. W nim me odbicie. Fascynację złym. Zabawę brudnym. Uwielbiam i nienawidzę. Tak, niech więc dotyka. Bez pytania. Bez czekania. Bez skrępowania. Niech weźmie.

Jestem bliska … 
Mieszkanie do wynajęcia. Pokaże mi mieszkanie do wynajęcia. Przestronne. Przyjemne. Kilka mebli, drobiazgów porzuconych przez mieszkańców. Ciepłe. Dalekie. Jego. Zwiedzam kolejne pomieszczenia. Sprawiam wrażenie zainteresowanej, choć interesuje mnie tylko jego bliskość. Mieszkanie jasne. Zatracam się. W pełnym świetle widok jego, mnie, nas. Oczekiwanie. Niepewność. Podniecenie. Niepokój. Duży pokój.
Są też dłonie. Ciepłe, duże, gładkie, jasne, silne, pachnące. Jego. Niech będą pewne. Niech będą. Poddam się, oddam się, dam, będę.
Włosy. Rzadkie, delikatne, miękkie. Nie krótkie. Chwytam. Ciągnę. By oddać. By sprawić mu ból.
Oddech na policzku, na karku, przy skroni, do ucha. Pocałunku wilgoć, pragnienie, niech stanie się więcej. Niech trwa.
Popycha mnie na sofę. Zaskoczona, szukam odpowiedzi, szukam potwierdzenia, szukam interpretacji. Intuicji odebrałam głos. Zbłądziłam. Czy ściągnę na siebie klątwę?
Nie pyta. Nie prosi. Liże. Niecierpliwa, zachłanna, skamląca o jeszcze.
Liże, sięga płatków, pachwin, skóry, łechtaczki… „Taka mądra, wrażliwa, zdolna, królewskie dziecko, byś niezależna tylko była, najlepsza”- to ona. Dopasowana do nich, wyrzeźbiona, naznaczona.
A ja czuję napięcie, mięśnie kurczą się w bólu, sięgam palcami, odpycham go. Tak przyjemnie, że rezygnuję, że nie pozwalam. Zabraniam. Ty głupia!! „Pijana winem swego cudzołóstwa, wszetecznica” – to ja.
Resztkami sił powstrzymuję, by nie wydawać z siebie dźwięków. Dyszę i wiję się wewnątrz, bo wiem, że cichą powinnam była być. Powinna. Winna. „Byś na studiach dziewko męża już miała, by ludzie poważali, by znali, by chwalili” – babciny głos rwie myśli, nostalgia, paraliż. Pozory, niepozorna, szara myszka, a myszka chce, się rwie.
Czuję mrowienie w palcach u stóp, drżenie łydek, rozwieram się cała, pełna, gotowa.

Przerywa. Odchodzi. Zostawia mnie samą. Najzwyczajniej w świecie usiadł koło mnie. Jawi się spokojnym, opanowanym. Gra!! Wiem i on wie, że ja wiem. Leżę. Chcę. Szlag mnie trafia. Siadam, Zagryzam wargi do bólu. Próbuję ukryć skrzywienie. Schować zażenowanie. Wiem, że wie.
Podejdź. Komenda, polecenie, prośba, nie. Ponad miarę, poza mną, nie mogę, nie potrafię, nie ja. Taka żona. Choć w głowie tylko jedno się tli. Dojść. Przyjść. Ssać. Brać. Dać.

Odchodzi. Ustawia krzesło na środku pokoju. Siada. Woła mnie. Przyjdę, choć z trudem. Choćby doczołgam się, bylebym zaspokojenia zaznała dziś, kiedyś, kiedykolwiek. Idę. Jestem. Już.
Gotowy, prężący się, sztywny, gładki, mój. Zaprasza mnie, bym go dosiadła. Okrakiem. Na pal. Na wylot. Dogłębnie. Siadam, dosiadam, do granic, do bólu. Jest blisko, pode mną, gorący, nabrzmiały ów.
Dosiadam go w pędzie, wariacko, nerwowo i spiesznie. I tracę swój spokój, chcę coraz szybciej. Gwałtowna, miotana, pędząca, to ja. Bierze miarowo, powoli i pewnie, to on. I nasza w tym bliskość i bezmiar, sił próby, zatracenie.
Oddaje mi siebie, na tacy, w dłoń, na moment, na chwilę, tylko ciut ciut. Nie wezmę, nie chwycę, nie mogę, a chcę. Lizania i ssania, odurzenia, zachłyśnięcia i dławienia. Chcę. Całego. Nie daje, zabiera, zabrania, się droczy. Proś!! Wstręt i pragnienie, rozkochanie, zapomnienie, by siłą, by samej, by wtem, by w całości.
Bezsilna w niemocy, żądzami związana, pragnieniem przykuta, oddaniem zawstydzona, ona taka, zagubiona, oszalała, naznaczona, wyklęta, zbrukana, nałożnica, spełniona.
Do kuchni, by kochać się, by wypiąć, by dać. Czuć napór, rozdarcie, na pół, by do bólu.
Pędzą gdzieś, głośno, jęcząco, rytmicznie wespół. Kradną, by przetrwać, szamocą, by być. Po trosze, namiastki, ochłapy, ot co. Bo nie stać na stałość, kompromis, mordęgę, na byt. Nie oddać, nie dzielić się, nie stracić. Na chwilę, na teraz, a moment niech trwa.
Zwierzęco i lepko, wilgocią wciąż czuć. Ten brud i pot ten, te krople, ta maź. Kochanie, marzenie, w zatraceniu ta rzeź. Nie zniosę błagania, proszenia, łkania, a chcę.
I pragnę i szukam i dążę, lecz nie. Nie dane, nie dla mnie, nie tutaj, nie z nim.

Wracam … 
Zapada zmierzch. Szarość okala horyzont, cieniem nocy świat ukołysany. Światła mijanych kolejno aut, jawią się, jak znaczące drogę punkty. Wracam do rzeczywistości. Wracam do swojego świata. Zamyślona. Spokojna. Wyczerpana. Czuję jego zapach. Wszędzie. Wokół. Na sobie. Na ubraniu. Pragnę zachować dla siebie całą woń z dłoni mych. Woń perfum męskich i feromonów. Woń skóry, potu i seksu. Słodki, erotyczny, kwiatowy, eteryczny, ulotny, taka właśnie scenografia zapachu. Wracam do siebie. Wracam, by być nią. Oszalałam.

.
autor: Obsesja


To może być również interesujące:

BDSM wprowadzenie

Jak zwiększyć częstotliwość orgazmów?

Seks w ciąży

Kobiety Brodziaka – galeria na Odcienie Czerwieni

Giles Vranckx i jego kobiety – galeria na Odcienie Czerwieni

They cannot see me naked – opowiadanie erotyczne

Brudna gra – opowiadanie erotyczne o zdradzie 


Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz że jeszcze komuś może się przydać?  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zalajkujesz go albo udostępnisz na swoim profilu na Facebooku,
  • dasz nam o tym znać komentarzem,
  • zalajkujesz albo dodasz do obserwowanych nasz profil,

Dodaj komentarz