Hate fuck

ostry seks opowiadaniaHate fuck – megaera – opowiadanie erotyczne

Pamiętam dobrze te rozkoszne czasy, kiedy potrafiłam budzić w mężczyznach silne emocje. Kiedy moje relacje z kochankami naelektryzowane były taką dawką pożądania, pragnienia, zazdrości, miłości czy nienawiści, że eksplodowały feerią barwnych, stroboskopowych, wulgarnych aktów w przepoconej pościeli. Nie było w tym ostrożności, cynizmu, zasad i głupiej kokieterii – tylko krew, pot, łzy i wstrząsające orgazmy.

Niewiele rzeczy kręciło mnie w życiu tak jak hate fuck. Nienawistny, niestosowny, z założenia destrukcyjny seks napędzany złymi, ale potężnymi emocjami. Przekleństwa, wyzwiska i deklaracje rozstania wykrzykiwane do siebie w rytm zderzeń dwóch napalonych ciał, które w żaden inny sposób nie potrafiły rozładować rozsadzającej je energii.

Tęsknię do tego. Kiedyś przychodziło mi to łatwo. Kombinacja młodości, zepsucia, otwartości i emocjonalnej odwagi ułatwiała budowanie tych cudownie toksycznych relacji, a młode ciało ze sterczącymi cyckami, niespożytą energią seksualną, wypełnione w miarę intrygującą osobowością potrafiło budzić w mężczyznach potrzebne do tego emocje.

Kiedy myślałam już, że tę bezcenną umiejętność rozpalania mężczyzn do czerwoności straciłam bezpowrotnie okazało się, że jest jedna, bezbłędna i odporna na niedostatki urody i przemijający czas metoda. Rozmowy o polityce.

Olśnienie nadeszło, kiedy siedziałam na kanapie na wprost młodego mężczyzny, którego poznałam dzień wcześniej na jednym z internetowych portali randkowych. Wymieniliśmy już należyte uprzejmości, a rozmowa płynęła całkiem wartko, kiedy zapytałam, co sprawia, że o tej później porze pojawia się u mnie odziany w gajer. Mężczyzna wyjaśnił, że przyjechał prosto z pracy, więc pociągnęliśmy ten wątek. Wyjaśnił, że pracuje w dużej firmie z branży finansowej, podkreślił liczne walory stanowiska i warunków zatrudnienia, po czym dodał, zupełnie z dupy, że wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, iż korporacja matka napędzana jest zagranicznym kapitałem.

Deklaracja ta szczerze mnie zadziwiła, więc dosyć niefortunnie zapytałam, w czym problem. Mężczyzna w kilku zwięzłych słowach i bez skrępowania wyjaśnił mi, iż jest narodowcem. Lub nawet śmielej – nacjonalistą. Z tego też powodu wolałby swą ciężką pracą pomnażać ojczysty PKB, a nie wypychać kieszeń jakiegoś zachodniego milionera sterującego korpomackami ciemiężącymi i tak już umordowane ciała i umysły obywateli kraju nad Wisłą.

Deklaracja ta wywołała we mnie wybuch szczerego rozbawienia, gdyż w swojej naiwności wzięłam ją za żart. Mężczyzna rozbawił mnie już kilkukrotnie tego wieczoru, uznałam zatem, że ma po prostu wyszukane poczucie humoru. On jednak, na dowód swoich mocnych przekonań, odsłonił przede mną dwa wymowne w swojej symbolice tatuaże, które pozbawiły mnie złudzeń, co do jego poglądów.

Mój kręgosłup moralny na chwilę zesztywniał i natychmiast nakazał mi wydalić mężczyznę z mojego mieszkania i okolic sypialni, do których zbliżał się przez ostatnie godziny, w dumnym akcie oporu i odmowy cielesnej przyjemności komuś, kto reprezentuje światopogląd, jakim gardzę. Niestety kręgosłup ów giętki jest okrutnie i zatrważająco szybko uległ naciskom tego nienasyconego monstrum szalejącego między moimi udami.

Postanowiłam jednak zachować jakieś ochłapy integralności moralnej. Jeśli ja mam szmacić swoje ideały w imię ruchania, to niech i on wie, z kim ma do czynienia i kogo zaraz przeleci. Szczerze i z nieskrywanym poczuciem wyższości wyjawiłam mu zatem, iż otwarcie flirtuje właśnie z wrogiem absolutnym – zatwardziałą lewaczką o żydowskim pochodzeniu i niemieckim nazwisku rodowym.

Byłam gotowa na serię wulgarnych i prymitywnych wyzwisk zakończonych trzaśnięciem drzwiami. Zamiast tego obserwowałam jednak wyłącznie nerwowe wypieki wykwitające na twarzy mężczyzny, kiedy lekko podniesionym głosem próbował przekonać mnie, w zaskakująco logiczny jak na naziolka sposób, że postradałam zmysły, ulegam manipulacjom i ogólnie moja niewątpliwa (jego zdaniem) inteligencja padła ofiarą przekłamań, nacisków i politycznej poprawności.

Chciałam czuć do niego odrazę i szczerą nienawiść, ale tylko coraz mocniej zaciskałam uda prowokując kolejne wybuchy jego wściekłej frustracji wyrzucanymi z siebie bez zająknięcia opowieściami o rozwarstwieniu społecznym, sprawiedliwym podziale dóbr, ideałach państwa opiekuńczego, światopoglądowym liberalizmie, podatku progresywnym i tolerancji.

Mężczyzna stawiał mi opór w coraz bardziej chaotyczny i agresywny sposób, a atmosfera między nami gęstniała z minuty na minutę. Kiedy jego złość stawała się ewidentna, zaczął coraz częściej przewracać oczami i żywiołowo gestykulować postawiłam wszystko na jedną kartę i przerwałam jego tyradę zmieniając temat.

– Ustalmy może, że ani ja nie przekonam ciebie, ani ty mnie. Nie po to się zresztą spotkaliśmy. Pytanie brzmi zatem tylko, czy mimo wszystko chcesz mnie przelecieć?

Nie zdążyłam nawet zalotnie się uśmiechnąć żeby zaakcentować moją niemoralną propozycję, kiedy mężczyzna rzucił się na mnie jak wściekłe zwierzę. Szarpał moje ubranie jakby było agitacyjną ulotką lewicowej partii, którą ktoś wrzucił do jego skrzynki pocztowej. Pieprzył mnie od tyłu mocno i żarliwie, wymierzając raz za razem siarczyste klapsy, których odgłos nie był w stanie zagłuszyć wulgarnych wyzwisk, które rzucał w moim kierunku.

Kipiałam z rozkoszy próbując utrzymać równowagę, kiedy jego biodra odbijały się z impetem od moich pośladków. Darłam się jak jakiś dzikus dochodząc na jego sterczącym kutasie pulsującym we mnie żywą nienawiścią i z jakimś prymitywnym podnieceniem patrzyłam jak stoi nade mną, trzymając w garści moje włosy i doprowadza się ręką do wytrysku. Pozwalałam jego spermie spływać po moim języku na cycki i nawet wtedy czułam, że wygrałam. Dostałam dokładnie to, czego potrzebowałam i jeszcze więcej. Dostałam coś, za czym tęskniłam i co od dawna wydawało mi się nieosiągalne. To była kwintesencja wściekłego rżnięcia.

Czekałam na wielki finał tego wieczoru. Czekałam aż w furii pozapina ubranie i rzucając mi pogardliwe spojrzenie wyjdzie z mieszkania. Dla lepszego efektu mógłby mi splunąć pod nogi czy wykonać inny, równie symboliczny gest. Ale mężczyzna ciężko oddychając uklęknął na podłodze i wsunął twarz między moje uda. Przeciągnął językiem po mojej cipce.

– Mam ochotę cię teraz wylizać.
– Co?
– Chcę cię wylizać. Lubię to po seksie.

Wszystko we mnie oklapło i nagle poczułam odrazę. Nie wiem, czy bardziej do niego czy może do siebie samej.

– No weź kurwa, wszystko psujesz!
– Co psuję?
– Moją posthejtfakową błogość! – krzyknęłam wstając z kanapy i poprawiając ubranie.
– Co?
– Nic, nieważne – odpowiedziałam z rezygnacją. – Musisz już iść. Jest późno, a ja mam jutro pracę.


To może być również interesujące:

BDSM wprowadzenie

Jak zwiększyć częstotliwość orgazmów?

Seks w ciąży

Kobiety Brodziaka – fotografie

They cannot see me naked – opowiadanie erotyczne

Brudna gra – opowiadanie erotyczne o zdradzie 

Pusta sala – opowiadanie femdom


Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz że jeszcze komuś może się przydać?  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zalajkujesz go albo udostępnisz na swoim profilu na Facebooku,
  • dasz nam o tym znać komentarzem,
  • zalajkujesz albo dodasz do obserwowanych nasz profil,

Jedna myśl na temat “Hate fuck

  1. seks jedności narodowej? ;)
    Teraz Żyd to aryjski swojak. Ale jakby lewaczka okazała się mulatką, muzułmanką, potomkinią bastarda reńskiego, córką uchodźcy z Algierii i uciekinierki z Iranu, to by było coś. :)

Dodaj komentarz