No pussy blues

no pussy bluesNo pussy blues – Megaera – opowiadanie erotyczne – seks z nieznajomym z internetu

Jestem pijaniutka. Stoję na przestronnym tarasie na wysokim piętrze eleganckiego hotelu i opieram się o barierkę szukając w torebce paczki papierosów. Za ścianą na wielkim raucie bawią się coraz bardziej pijani goście, a moje towarzystwo już rozjechało się do domów. Zostałam sama wśród co najmniej kilku setek obcych osób. Mogę być kim chcę, bo nikt mnie nie sprawdzi. Mogę zrobić, na co tylko mam ochotę, bo nikt nie wyciągnie konsekwencji. Nie o tej porze i nie w tym stanie upojenia. To bardzo wyzwalająca świadomość.

Odpalam papierosa i głęboko się zaciągam. Oglądam panoramę miasta i rozkoszuję się ciepłym powietrzem tej sierpniowej nocy, kiedy na taras wychodzi mężczyzna. Mężczyzna jest atrakcyjny i wychodzi na taras po raz czwarty tego wieczoru, w dokładnie tym samym momencie, w którym jestem na nim ja. Oczywiście może to być zbieg okoliczności, ale mój odurzony umysł nie przyjmuje takiej opcji. Mój umysł już wie, że moje ciało zrobi dzisiaj wszystko żeby wrócić z mężczyzną do domu.

A moje ciało czuje się pewnie. Wymieniło dzisiaj z mężczyzną wiele przeciągłych spojrzeń i przelotnych uśmiechów rozochoconych rieslingiem. Do tej pory jednak oboje mieliśmy towarzystwo. Teraz jesteśmy sami. To nie może się nie udać. On jest atrakcyjny, a ja wyglądam jak pieprzony milion dolarów. Kto oprałby się milionowi dolarów? Nie oparł się Woody Harrelson w Niemoralnej Propozycji – nie oprze się i mężczyzna.

Stoi przy barierce kilka metrów ode mnie. Pali i patrzy. Ewidentnie patrzy na mnie. Krótką chwilę sprawdzam czy coś zrobi, ale jestem zbyt zniecierpliwiona, by czekać na jego ruch. Miał ku temu już kilka okazji tego wieczoru. Cały czas wlepiając w niego wzrok dogaszam ledwie napoczętego papierosa i wyjmuję z paczki kolejnego. Wolnym krokiem podchodzę do mężczyzny.

– Masz może ognia? – pytam lekko się uśmiechając.
– Dopiero paliłaś.
– Wiem, ale to był strasznie samotny papieros. Ten szuka towarzystwa.
– Mojego?
– Tylko, jeśli masz zapalniczkę.

Mężczyzna uśmiecha się, sięga do kieszeni i po chwili przysuwa płomień do mojej twarzy. Odpalam papierosa cały czas patrzę mężczyźnie w oczy. Zaciągam się głęboko i opieram o barierkę stając na tyle blisko, by lekko dotykać męskiego ramienia.

– Zostałeś sam?
– Tak, a ty?
– Ja zostałam z tobą – odpowiadam. Ryzykowne, przyznaję, ale może mi się upiecze. Jego uśmiech mówi mi, że trafiłam.
– Szkoda, że zostałaś ze mną tak późno.
– Zaraz szkoda, późna pora ułatwia sprawy.
– Tak? W jaki sposób?
– Otóż – zawieszam głos i odwracam się w stronę mężczyzny. – Musimy oszczędzać czas, który pozostał do końca tej nocy, więc umówmy się tak, że wypalimy papierosa, dopijemy drinka, pójdziemy na jeszcze jednego i jeśli przed jego końcem okaże się, że nadal się lubimy, to wsiądziemy razem do taksówki i pojedziemy do mnie. Co ty na to?

Czuję jak wali mi serce. Nie znoszę przejmować inicjatywy. Nie umiem składać niemoralnych propozycji. Nie mam tej pewności siebie, która ich składanie ułatwia. Ale mam na niego tak nieprawdopodobną ochotę i wiem, że nigdy więcej się nie zobaczymy, że stawiam wszystko na jedną kartę. Mam ochotę zacisnąć kciuki jakby miało to podziałać jak magiczne zaklęcie, dzięki któremu nie odrzuci moich pijackich zalotów.

Ale mężczyzna odsuwa się o krok ode mnie, a jego twarz zmienia wyraz na coś, co jest niejasną dla mnie mieszankę złości i rozczarowania.

– O mój Boże, ty naprawdę nie wiesz, kim jestem? To jest niewiarygodne! Myślałem, że to taka gierka!

Nie mam pojęcia co się dzieje, ale instynktownie zaczynam czuć podenerwowanie. Wbijam wzrok w twarz mężczyzny i próbuję ze wszystkich sił zrozumieć o co chodzi. Pierwsze, co przychodzi mi do pijanej głowy, to to, że może jest on kimś znanym. Czy nie rozpoznałam właśnie jakiegoś celebryty?

– Nie rozumiem… – wyrzucam z siebie niemrawo.
– My się znamy! – jest zły. Jest serio kurwa zły, a ja nie wiem, czemu. I zaczynam być tym przerażona.

Skąd mogę go znać? Boże, kurwa, a co jeśli to klient?! Chryste! Czy ja z nim pracowałam?! Mielę w głowie wszystkie projekty z ostatnich miesięcy, ale alkohol z moim krwiobiegu nie ułatwia koncentracji. Ja jebie! A może to nie klient? Może to mąż koleżanki? O matko boska! Kim jest ten gość?!

– Naprawdę? Skąd? – pytam tonem wyrażającym szczerą ciekawość i zaskoczenie.

Pod skórą czuję, że nie jest to ani najszczęśliwsze pytanie ani najszczęśliwszy ton, ale umówmy się – wypiłam już kilka tych rieslingów, a to niczego nie ułatwia. Niby trochę jestem przerażona wizją kompletnej kompromitacji, ale bardziej niż to jestem zwyczajnie ciekawa skąd znam tego gościa, którego twarz nie mówi mi zupełnie niczego.

– Jakiś rok temu poznaliśmy się w necie – mówi coraz bardziej zniecierpliwionym tonem.
– I spotkaliśmy się?

Widzę jak przewraca oczami i ze zniecierpliwieniem dogasza papierosa na podłodze tarasu przydeptując go butem.

– Tak, spotkaliśmy się AGATA – jego ton staje się agresywny. – Pieprzyliśmy się w twoim mieszkaniu, bawiłem się z twoim psem!

Ło kurwa, no to grubo. Już wiem, że z tego seksu dzisiaj nic nie będzie. Chce tylko jakoś wybrnąć z tej sytuacji tak, żeby nie oberwać w pysk i nie wyjść na jakąś kompletną szmatę. Niestety upojenie alkoholem i radosną nocą ma inne plany. Zamiast zachować przepraszającą powagę zaczynam się do mężczyzny głupio szczerzyć, bo to wszystko, zupełnie wbrew mojej woli i zdrowemu rozsądkowi, nagle wydaje mi się szalenie zabawne. Pewnie przez ulgę, którą czuję na myśl, że to jednak nie klient.

– No psa mam fajnego – najmądrzejsze, co jestem w stanie powiedzieć w tym momencie. Nie jestem z siebie dumna, ale może głupi żart rozładuje atmosferę.
– Nie wiem, co cię w tym bawi – żart nie zadziałał, a mnie robi się serio głupio.
– Nic, naprawdę nic. Po prostu nie wiem, co mam powiedzieć.
– Ja wiem. Dobranoc.

Mężczyzna zawija się na pięcie i wychodzi z tarasu.

Opieram się brzuchem o barierkę, patrzę na panoramę miasta i myślę sobie, że jest zajebiście kurwa małe.

Autor: Megaera


To może być również interesujące:

BDSM wprowadzenie

Jak zwiększyć częstotliwość orgazmów?

Seks w ciąży

Kobiety Brodziaka – galeria na Odcienie Czerwieni

Giles Vranckx i jego kobiety – galeria na Odcienie Czerwieni

They cannot see me naked – opowiadanie erotyczne

Naznaczona przez niego – opowiadanie erotyczne 


Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz że jeszcze komuś może się przydać?  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zalajkujesz go albo udostępnisz na swoim profilu na Facebooku,
  • dasz nam o tym znać komentarzem,
  • zalajkujesz albo dodasz do obserwowanych nasz profil,

 

Dodaj komentarz