Polowanie

opowiadanie erotyczne

Polowanie – Boober – opowiadanie erotyczne

Ciepła noc. W sam raz na Polowanie.

Dawno już nie polowałem.

Trochę zajęło mi nauczenie się nowego miasta. Jest inne. Szerokie ulice, dużo światła. I ten ich wspaniały, gwiaździsty układ. Jak łatwo się przemykać. Dużo bram. Dużo przejść. No i parki. Dużo parków, z krzakami, wygodnymi ławkami. Tak łatwo o dobre miejsce do Polowania. Najwyższy czas.

Dawno już nie polowałem.

Zdobycz upatrzyłem już wcześniej. Obserwuję ją od tygodnia. Jest idealna. Nie będzie sprawiać kłopotów. Łatwe Polowanie.

Dawno już nie polowałem.
Co wieczór wraca tą samą trasą. Jasna ulica. Szeroki chodnik. Ściana bezpiecznych, zamkniętych bram. Ale jest jedno miejsce. Tak. Tu, za skrzyżowaniem. Nie działa latarnia. Obok pustego, zakrzaczonego placu. Świetne miejsce. Trzeba tylko cierpliwości. Polowanie z zasadzki. Spokojne, odprężone czekanie na zdobycz. Polowanie.

Dawno już nie polowałem.

Mam twoje zdjęcia. Nawet nie wiesz, kiedy je zrobiłem. Niedziela w parku, zakupy na targowisku, spotkanie w kawiarni. Sporo tego. Starczy na długo. Godziny oglądania. Poznawania. Tropienia. A teraz pora na Polowanie. Noc łowcy.

Dawno już nie polowałem.

Zbliża się pora. Pusto. Nikogo. W półmroku ledwie widoczne kontury kosza, słupa ogłoszeniowego, pustej skrzynki. Wszystko już przygotowane. Cisza.

Stuk – stuk – stuk – stuk – stuk.

Jesteś, moja zdobyczy. Już cię słyszę. Co masz na sobie? O czym myślisz? Już cię widzę. Zaraz wejdziesz w smugę cienia. W bezpieczny półmrok. Białe spodnie. Lekka bluzka. Już czas. Już czas.

Szybko. Teraz. Wytrenowany chwyt. Nie krzykniesz, dłoń i chustka dławi oddech, krzyk, przerażenie. Cichutko, oddychaj głęboko… Jeszcze jeden, dwa wdechy… Już wiotczejesz… Pusto. Cicho. Już mam cię w kryjówce. W mroku smakuję twój kształt. Udane Polowanie. Jesteś teraz moją zdobyczą. Moim łupem.

Nóż. Szkoda, takie ładne spodnie. Delikatne cięcie. Przecież nie chcę cię skaleczyć. Nie. Krew na białym materiale jest prostacka. Nieprecyzyjna. Koronka. Masz gust. Koronka poczeka. Teraz bluzka. Guziczki? Rozepniemy. Tak, rozepniemy guziczki. Nie są już potrzebne. Tobie nic nie jest już potrzebne.

Oszukujesz! Masz mniejsze piersi. Nie lubię push-upów. Niegrzeczna dziewczyna. Grasz nie fair. Trzeba wyrzucić ten staniczek. Noś ładne, koronkowe. Ten jest już niepotrzebny. Kształtne. Różowe, młode sutki. Pięknie. Zaczynam CZUĆ. TAK. Zdobycz.

Szarpnięcie. Koronka pęka z cichym trzaskiem. Lubię koronki. Wydepilowałaś się. To miło. Świeżo pachniesz. Pachniesz ciałem. Zdobyczą. Zanurzam twarz. Kocham ten zapach. Zapach Zdobyczy. Jesteś sucha. Nic dziwnego, przecież nie mogłaś wiedzieć. Ale zaraz to naprawimy.

Ślina. Jak pająk wtłaczam ślinę w ofiarę. Zaraz staniesz się częścią mnie. Złapałaś się w moją pajęczynę. Wsączyłem w ciebie swój jad. Obezwładniłem. Jesteś moja. Teraz jesteś gotowa. Ja też. Pora dobyć żądła. Tak dawno nie zatopiło się w żadnej ofierze. Ale dziś jest dzień Polowania. Zdobyczy. Tak.

Nie zostawiać śladów. Inny łowca tylko czeka na Ślad. Nie chcę być zdobyczą. Jestem tylko łowcą. Szkoda, ta cienka ścianka odgradza nas od siebie. Ale nie mogę zostawić Śladów. Wejście. Nie jesteś gościnna. Jesteś ciasna. Bardzo ciasna. Mocne pchnięcie. Byłaś dziewicą? Cudowna zdobycz! Najlepsza z możliwych zdobyczy! Szkoda. Krew pobrudzi białe spodnie.

Nieważne. Jestem. Przód – Tył, przód – tył, przód – tył, wpompowuję w siebie twoją energię. Ożywam. Robisz się coraz bardziej gościnna. Ciało wymyka się spod kontroli, żyje swoim życiem. Budzisz się. Podniecenie i przerażenie przywracają twoją świadomość do życia. Nie otwieraj ust. Nie wolno! Na wszelki wypadek zamknę ci je dłonią. Nie szarp się! Nie uciekniesz. Jestem w tobie, moja Zdobyczy, nie pozbędziesz się mnie już. Jestem Łowcą.

Nie bój się. Nie będzie bolało.

Nóż.

Czuję zbliżające się spełnienie. Teraz oddasz mi resztę swojej energii. I życia. Nie bój się, nie poczujesz. Błysk światła na ostrzu. Rozszerzasz oczy. Boisz się? Nie ma czego. To potrwa tylko chwilę. Oddychasz coraz szybciej. Z przerażenia kurczysz każdy mięsień. Tak, ten też. Jak cudownie otulasz moje żądło sobą. Ale potrafisz jeszcze lepiej. A potem przyjdzie to cudowne rozluźnienie.

Czujesz już dotyk chłodnej stali na szyi? Nawet nie zauważysz. Pchnięcie. Perfekcyjne – jak wszystko na Polowaniu. Wąska stal wchodzi idealnie między kręgi. Ten cudowny skurcz! Teraz! Nagroda! Wytrysk!

Mówiłem, że nie będzie bolało? Nic nie czujesz, prawda? Jesteś już rozluźniona. Czuję ciepło na nogach. Niedobra dziewczynka, posiusiała się! Szkoda. Będziesz brzydko pachnieć, kiedy przyjdą inni. Teraz muszę cię zostawić. Dla innych. Po Łowcy zawsze przychodzą inni. Zabiorę jeszcze pamiątkę.

Czerwone ostrze na piersi. Szybki ruch noża. Różowy koralik ze skrzącą się kroplą krwi. Trofeum dla łowcy. Śpij.

Do następnego Polowania…

.

autor: Boober

5 myśli na temat “Polowanie

    1. Administracja jest i kontroluje sytuację.
      Drogi Emilu, erotyka ma różne twarze. Nie będziemy poprawni politycznie.
      Wiele osób ma takie fantazje erotyczne i nie widzimy powodu, żeby wprowadzać cenzurę, oprócz sytuacji wymienionych w kodeksie karnym.
      A i to, w literaturze, nie jest tak wyraźne – wystarczy znać kanon literacki, że wspomnę „Malowanego ptaka” Kosińskiego, „Ja Dago Piastun” Nienackiego, „120 dni Sodomy…”Donatiena Alphonse François de Sade, czy choćby „Lolitę” Vladimira Nabokova.

  1. Piękne, mocne… i bardzo potrzebne. Ludzka seksualność ma wiele twarzy. Fantazje erotyczne, malarstwo / sztuka i literatura to bezpieczna forma eksplorowania siebie i dawania upustu mrocznej i ciemnej twórczości. Jest to bardzo potrzebne, by móc takie opowiadanie napisać, mieć gdzie opublikować i swobodnie móc przeczytać. Legalnie, otwarcie, normalnie.
    Dziękuję za napisanie opowiadania Autorowi i Administracji za opublikowanie.

Dodaj komentarz