Osiemdziesiąt dni białych (Vina Jackson)

Osiemdziesiąt dni białychOsiemdziesiąt dni białych – Vina Jackson – recenzja – blog erotyczny – zooza

Ze sporym dystansem sięgałam po kolejną książkę wydawnictw Amber z serii – Osiemdziesiąt dni białych. Wszystko za sprawą odłożonego w pamięci znudzenia towarzyszącego mi podczas czytania poprzedniej części. Pierwsze akapity tylko podkręciły tę niechęć. Tym razem osią powieści jest Dziewczyna z tatuażem w kształcie łzy. Pamiętacie ją? Lily przewinęła się tu i tam, w nieznaczących epizodach poprzednich książek – choćby jako sprzedawczyni w sklepie muzycznym czyli jedna z osób, przez których ręce przewijały się skrzypce. Teraz została pełnoprawną bohaterką pierwszoplanową. Czytałam dalej. I… jakoś poszło.

Na szczęście (i wbrew obawom) sposób narracji i jej przedmiot powrócił do poziomu z pierwszych tomów i lektura przyjemne łaskotała czułe miejsca. Dość powiedzieć, że Dziewczyna z łzą z cichej pannicy z dobrego domu rozwinęła w sobie mroczną stronę osobowości i wyrosła na… rasową Dominę przez naprawdę duże D. Tak, tak, wracamy do ulubionych klimatów z pod znaku pejcza. Klub, w którym gościła Summer, stał się w tym tomie areną dla ćwiczeń kobiety odnajdującej przyjemność i powołanie we władaniu uległymi. Najgłębiej skrywane fantazje i odkrywanie samej siebie.

Londyn – za sprawą uwodzicielskiej i zuchwałej przyjaciółki Liany – odsłania przed Lily ekscytujący świat namiętności i przygody. To w londyńskim mroku spotyka Leonarda, enigmatycznego konesera muzyki od pierwszej chwili przyciąga ją niczym magnes. Poznaje Dagura, niesamowitego perkusistę kultowego rockowego zespołu, i wreszcie fotografa Graysona oraz jego tajemniczą partnerkę. Bierze życie garściami i pełną piersią chłonie nowe podniecające doznania. Wystarczyło przyznać przed samą sobą, jaką kobietą jest naprawdę i zaakceptować to, za czym tak podświadomie tęskniła.

Ciekawie przedstawione dzieje klubu fetyszowego, studium osobowości switch i kilka innych interesujących epizodów. Na uwagę zasługuje zwłaszcza przeprowadzenie na drugą stronę lustra waniliowego przyjaciela, który po ucieczce głównej bohaterki podróżuje za nią na drugi koniec świata. Delikatne echo dwóch postaci z odcinka bursztynowego, które po sfingowaniu własnej śmierci także na drugi koniec świata trafiły.

Stymulująca dynamika akcji, bardzo nasycone erotyką drobne sceny, gesty, epizody. Odzyskałam wiarę w autorski duet i zapytam tylko czy na pewno potrzebny był ten bursztynowy odcinek?

autorka: zooza


Powiązane:

Dzielnica występku (Mario Vargas Llosa)

Osiemdziesiąt dni czerwonych (Vina Jackson)

Lesbos (Kathleen Warnock)

Go-Go Club (Daria Dużyńska)

Języki i kolczyki (Hitomi Kanehara)

Skok Safony (Erica Jong)


To może być również interesujące:

Consent musi być – o bezpieczeństwie w relacjach BDSM cz. 2

Merz: Jestem całkiem spokojną wariatką

Kobiety Brodziaka

Never more opowiadanie erotyczne 

Public relations opowiadanie erotyczne 


Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz że jeszcze komuś może się przydać?  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zalajkujesz go albo udostępnisz na swoim profilu na Facebooku,
  • dasz nam o tym znać komentarzem,
  • zaobserwujesz nasz funpage, żeby być ze wszystkim na bieżąco.

Dodaj komentarz