Porno i orgazm

pornografia

Porno i orgazm – badania społeczne

Jak donosi najnowszy The Journal of Sex Research, reprezentacje społeczne, które pojawiają się w różnych mediach, mogą wpływać na sposób postrzegania i rozumienia doświadczeń seksualnych. Choć pornografia nie jest jedynym medium, w którym przedstawiany jest orgazm, jest jednak najbardziej jednoznaczna i powszechna oraz łatwo dostępna forma mówienia o przyjemności seksualnej w przestrzeni publicznej (oraz niestety coraz częściej w sferze prywatnej).

Jako taka, pornografia jest idealnym medium do obserwacji przedstawień orgazmu męskiego i żeńskiego.

Badaniu poddano 50 najczęściej oglądanych oglądanych filmów pornograficznych wszechczasów na portalu PornHub i oznaczono kodami dla częstotliwości występowania w nich orgazmu męskiego i żeńskiego.

Ukazało się, że tylko 18,3% kobiet, w porównaniu do 78,0% mężczyzn, osiąga na filmach orgazm.

W rezultacie reprezentacje orgazmu męskiego i żeńskiego w głównym nurcie pornografii mogą przyczyniać się do utrwalania nierealistycznych przekonań i oczekiwań związanych z orgazmem kobiet i męskimi osiągnięciami seksualnymi. Mówiąc wprost – pojawia się oczekiwanie, że orgazm mężczyzny w trakcie realnego seksu jest czymś normalnym podczas gdy orgazm kobiecy jest czymś niezwykłym i niekoniecznym.

Badania prowadzone przez Léa J. Séguin, Carl Rodrigue & Julie Lavigne Department of Sexology, Université du Québec à Montréal

źródło: http://dx.doi.org/10.1080/00224499.2017.1332152


To może być również interesujące:

Consent musi być – o bezpieczeństwie w relacjach BDSM cz. 2

Merz: Jestem całkiem spokojną wariatką

Kobiety Brodziaka

Never more opowiadanie erotyczne 

Public relations opowiadanie erotyczne 


Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz że jeszcze komuś może się przydać?  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zalajkujesz go albo udostępnisz na swoim profilu na Facebooku,
  • dasz nam o tym znać komentarzem,
  • zaobserwujesz nasz funpage, żeby być ze wszystkim na bieżąco.

5 myśli na temat “Porno i orgazm

  1. Wooow to wszystko jasne, orgazm jest udawany młodzi ludzie którzy to oglądają mają złudne wyobrażenie o doznaniach. szkoda że nie wielka liczba społeczeństwa wie o tym.

  2. Niestety od dawna wiadomo, że główny nurt porno, kierowany do mężczyzn zakłamuje obraz seksu, traktuje kobiety przedmiotowo, itd. Niestety z braku edukacji seksualnej, młodzi ludzie uczą się seksu z porno, nie chce wiedzieć jaki zły wpływ może to na nich mieć, zarówno na dziewczyny, jak i chłopaków. :(

    1. No i właśnie: kluczowy jest tu brak edukacji seksualnej. Porno nigdy jej nie zastąpi, a już na pewno nie dobrze. Do tego dochodzi jeszcze nieco szersze pojęcie – edukacji audiowizualnej. Ludziom nadal zdarza się mylić aktorów z odgrywanymi postaciami, choć na szczęście mało kto wkłada pelerynkę i skacze z okna przekonany, że będzie latać. Odpowiedni dystans do tego co na ekranie, pozwala również na porno spojrzeć jedynie jak na spektakl, a nie jak na prawdę objawioną.

      Inna rzecz, że jest coraz większy wybór, mężczyźni jednak dalej wybierają sztuczne, niemające nic wspólnego z prawdziwym seksem mainstreamowe porno, a że takie najlepiej się sprzedaje, też najwięcej się go produkuje. Prawo rynku.

      Zwykle to kobietom przypada rola edukatorek – jeśli się na nią nie zdobędą, kończą z tymi orgazmami co najwyżej w 18%. Bo jak facet ma się nauczyć być dobrym kochankiem skoro nikt mu nie chce powiedzieć o co w tym wszystkim chodzi?!?

  3. Ciekawe.
    „utrwalania nierealistycznych przekonań i oczekiwań związanych z orgazmem kobiet i męskimi osiągnięciami seksualnymi”

Dodaj komentarz