Walentynkowy Konkurs

Wygraj zestaw Dark Desire Advanced w walentynkowym konkursie.

Jeśli zastanawiasz się jaki prezent sprawić komuś ukochanemu (lub sobie) na Walentynki ta propozycja może być dla Ciebie interesująca.

Polub funpage Odcieni Czerwieni i powiedz nam dlaczego właśnie Ty powinnaś/powinieneś otrzymać w prezencie zestaw Dark Desire Advanced ufundowany przez

W zestawie znajdują się:
– opaska na oczy, pozwalająca odciąć się od świata i skupić na bodźcach dostarczanych przez partnera
– sznur oraz taśma bondage, do bardziej zaawansowanego krępowania i wiązania
– mała packa do wymierzania klapsów
– wibrator mini typu bullet (zasilanie 3xLR44, 6 szt. w komplecie) oraz wibrujący pierścień na penisa
– silikonowy korek analny pozwalający zwiększyć gwałtowność i głębokość orgazmów

Spośród najciekawszych odpowiedzi wybierzemy tę jedną której autor otrzyma od nas nagrodę.
Na Wasze odpowiedzi (w komentarzach do tego postu) czekamy do 13 lutego.

14 lutego, w Walentynki ogłosimy, które z uzasadnień spodobało się nam najbardziej.

21 myśli na temat “Walentynkowy Konkurs

  1. Baaaardzoooo chciałabym wygrać ten zestaw! Dlaczego? Odpowiedzi jest kilka. Po pierwsze, Walentynki to moje urodziny – to byłby idealny prezent z tej okazji :) Po drugie po niedawnym porodzie czas znów ożywić życie seksualne, a ten zestaw świetnie by się do tego nadawał :D Po trzecie, mąż też miałby prezent na Walentynki – skorzystałby z niego pewnie wiele, wiele razy :P Czy może być coś piękniejszego, niż uszczęśliwić dwie osoby jednocześnie?

  2. Ten zestaw jest w kolorze moicha fantazji. Jeśli zapytacie czy czarnych – zaprzeczę, to byłoby zbyt proste. Bo moje marzenia mają jeszcze bardziej sensualny odcień i znacznie mroczniejszy smak pożądania.

  3. Ponieważ właśnie te akcesoria obecnie nie znajdują się w mojej szafie! Facet jest zbyt silny i ciągle rozrywa sznury. Łańcuchy też. Gdybym wygrała – mogłabym stestować czy wasze go utrzymają :) a korki pozjadał mi pies… Silikonowe miałam. No i packa na mnie by się przydała. I na chłopa za te pozrywane łancuchy i liny;)

  4. Może w końcu te walentynki miałby ciut ostrzejsze zabarwienie? Żona nie potrafi, pomimo wszelkich moich starań, znieść pierwszego razu, za bardzo ją kocham aby z tej przyczyny z niej rezygnować, lub ją krzywdzić innymi kobietami. Może wtedy udałoby się jej przełamać :) A może dalej będę musiał czekać :(

  5. Ponieważ chciałabym zaskoczyć męża czymś nowym, sprawić by ten wieczór był niezapomniany, trochę go zaszokować, a następnoe dać mu moc wrażeń. Wiem że ma ochotę na taką zabawę, chciałby mnie związać i pójść krok dalej niż dotychczas, a ja nie mam nic przeciwko. Jedynym, co w tej chwili stoi nam na drodze, jest brak takich akcesoriów. Trochę wstydzę się takiego zakupu, ale jestem coraz śmielsza. Wszystko to dla niego. Mamy udane życie i pożycie, ale wzbogacenie go jest jak najbardziej na plus. Nie pozbawiajcie nas nowych doznań, pozwólcie wygrać :)

  6. Zestawik zacny i bardzo interesujący.
    Chciałabym go wygrać z kilku powodów.
    W tym roku obchodzimy z mężem 10-tą rocznicę ślubu, chciałabym urozmaicić nasze życie intymne i trochę je podrasować, bo wiadomo, że po tylu latach to zaczyna wiać nudą a ten zestaw byłby choćby początkiem :)
    Niestety strach się przyznać, ale nie pamiętam kiedy właściwie obchodziliśmy jakoś normalnie Walentynki – co roku jakoś wypada zawsze tak, że mąż cały dzień spędza w pracy (takie zmiany – po 12h) a ja na ten czas zajmuję się dzieckiem, zatem po jego powrocie nie mamy nawet siły na cokolwiek. No i wreszcie – mąż ma niedługo urodziny, myślę, że taki prezent zachęciłby go do czegoś więcej niż tradycyjny seks.

  7. Halo, witam. Muszę mieć ten zestaw z prostego powodu – moja sunia na walentynki nie chce kwiatów, płatków róż, świeczek i romantyzmu. Takie już z nas zboczuchy, że celujemy w ostre rżnięcie przez cały dzień. Im więcej tym lepiej więc jeśli nam pomożecie i uda nam się wygrać to bardzo ją zwiążę, jeszcze bardziej zbiję a ona będzie tak mokro wesoła, że sama mnie zaciągnie na następne zakupy do was. Dodam, że jest moją małą świeżynką i to ja – stary doświadczony wyga – wprowadzam ją w zakątki seksu-chilli. Ostatnio po związywaniu paskiem zostało dużo śladów, a przy polewaniu woskiem prawie mi zwiała…. Błagam Was Drodzy, dajcie mi tą linę i taśmę, wykorzystam JĄ najlepiej ;) Kuba, 24

  8. Dlaczego ja? Odpowiedź prosta.
    Jestem małą suczką pragnącą wrażeń, nie interesuje mnie seks pod kołdrą przy zgaszonym świetle, gdzie nawet nie czuje obecności partnera , jakby był w innym pokoju lub robił to z nudów. Kręci mnie ostry seks, gdy mój partner zadaje mi ból i jest blisko. Podnieca mnie myśl, że jestem jego małą cizią, którą zdobył i juz mu nie ucieknie a on moim władcą a zarazem także moją zdobyczą. Oddana, wierna i niegrzeczna suka Pana, która poddana jest wszystkim jego gestom i ten dotyk… który za każdym razem tak samo mocno sprawia, że mam dreszcze. Silne męskie dłonie na moich biodrach, pot który skrapla się na jego czole, cudowny tors… za każdym razem potrzebuje tego więcej, ciągle mi mało, więc myślę, że z waszym zestawem uda nam się DOJŚĆ jeszcze wyżej, ponieważ dotychczas nie używaliśmy takich zabawek, a mogą one wpłynąć na nas tylko pozytywnie.

  9. Wraz z moim partnerem uwielbiamy erotyczne gadżety. Walentynki mamy często, ponieważ zazwyczaj w weekendy totalnie odrywamy głowę od rzeczywistości, wyjeżdżamy do hotelu i spędzamy niespieszne relaksujące chwile. Ja uwielbiam nastroić się na seks piękną bielizną: do mojego ulubionego repertuaru należą peniuary i figi typu open, które pobudzają męską wyobraźnie. Używamy wspólnie gadżetów erotycznych. O ile mam wibratory zarezerwowane wyłącznie do samotnej zabawy, o tyle wspólnie z partnerem używamy dildo i akcesoriów tworzących nastrój. Uwielbiam klapsy, mamy pejczyk, ale wciąż marzę o figlarnej pacce ;) Zestaw pragnęłabym otrzymać przede wszystkim z jednego powodu: po trzech latach udało mi się wreszcie zachęcić partnera, by zadbał o swoją prostatę i mógł doznać zupełnie nowych intensywniejszych wrażeń. Pierwsze próby już za nami, ale, jak wiadomo, to delikatna sfera i z zabawą nie można się zbyt spieszyć. Korek analny jest właśnie tym, co chciałam podarować mężczyźnie i sobie na walentynki dla dalszego wspólnego rozwoju w obdarowywaniu się rozkoszą. Cieszę się, że na swej drodze spotkałam partnera, z którym wspólnie czerpiemy radość z seksu i dzięki swoim intymnym przygodom możemy być ze sobą coraz bliżej. Gadżety są fajne i pomagają osiągać wspólną rozkosz i budować intymność, o ile ludzie są otwarci na siebie. Ale jest to (tylko i aż) tylko jeden z elementów, dzięki któremu ludziom jest ze sobą dobrze. Cudownie jest oddać się wspólnie fantazji i swobodnej zabawie w seksie. Ale najważniejsze, by być blisko z człowiekiem, przy którym uśmiech sam maluje się na twarzy gdy z błogim zadowoleniem wtulamy się w siebie.

  10. Dlaczego powinnam wygrać ten zestaw? Bo lubię eksperymenty i nowe gadżety w sypialni, a takich jeszcze nie posiadam i chętnie się o nie postaram! Zadrżałam na wieść o konkursie i aż zapłonęły mi policzki.
    Chętnie przyjmę klapsy od mojego mężczyzny wymierzone tą packą, to zapewni nowe doznania.
    Lubię dominować i ulegać. Lubię wszystko co wiąże się z rozkoszą. A te gadżety sprawią, że nuda już nie pojawi się w naszej sypialni.
    Chętnie zrobię prywatny pokaz dla niego i sprawię, że oszaleje na widok małego, fikuśnego wibratorka, który rozprawi się z wielką ochotą.
    Żaden gadżet nie będzie leżał smutny w szufladzie, obiecujemy! Każdym się porządnie zajmiemy i wykorzystamy do granic możliwości.
    A gdy mój mężczyzna włoży ten magiczny pierścień, naszą radość będą przeżywać sąsiedzi i z dołu i z góry.
    Będziemy tryskać pełnią szczęścia.. dosłownie i w przenośni ;)

  11. Szczerze przyznam, że w naszej sypialni fajerwerków nie ma. Jestem zadowolona z życia seksualnego, kocham partnera, pociąga mnie i świetnie na tym polu się dogadujemy. Jest naprawdę super…ALE… no właśnie! Od dawna czuję, że czegoś brakuje. Jakiejś nowości, eksperymentu, gadżetu – czegoś co pomogło by nam urozmaicić wspólne chwile, a przy okazji świetnie się bawić, a być może i odkryć w sobie nowe, drapieżniejsze oblicze. Po 2 latach związku mam ochotę zaskoczyć partnera i wyjść z inicjatywą, zwlaszcza, że na co dzień jestem raczej skryta i nieśmiała i wiem, że partner nie spodziewa się po mnie pomysłu z wykorzystaniem takich gadżetów. Partner jest kierowcą międzynarodowym i w domu mam go tylko przez 5 dni w miesiącu, chciałabym ten krótki czas wykorzystać jak najlepiej i sprawić by o mnie nie zapomniał przez 3-4 kolejne tygodnie w trasie. Ten zestaw napewno pomógłby zrobić na nim wrażenie i jestem przekonana, że packa, nakładka wibrująca i chusta na oczy stałyby się jego ulubionymi rekwizytami. Sam zresztą kilka razy nieśmiało napomknął, że chciałby spróbować takich właśnie ekscesów. Chciałabym sprawić mu (i sobie przy okazji) niespodziankę oraz wzniecić żar w naszej sypialni!

  12. Gdybym wyjątkowy zestaw Dark Desire Advanced wygrała,
    razem z mężem bym się radowała.
    Walentynkową niespodziankę już szykuję
    i takich gadżetów potrzebuję.
    Bielizna już przygotowana,
    pyszna kolacja obmyślana.
    Ulubione wino już kupiłam,
    zestaw Dark Desire Advanced sobie wymarzyłam.
    W kuszącej bieliźnie,
    męża kajdankami uwodzenia bym obezwładniła,
    swoim wyglądem z nóg go powaliła.
    Na mój zmysłowy widok zrobiłby się czerwony jak płachta na byka,
    oczy duże jak Francuz dławiący się nieświeżym ślimakiem,
    zjadłby walentynkową kolację ze smakiem.
    Później sypialnia swoje wrota by uchyliła,
    magiczny nastrój i tajemnice wprowadziła.
    Nieziemska woń świec, płatki róż,
    bez gadżetów Dark Desire Advanced ani rusz!
    To właśnie one pikanterii by dodały,
    a nasze ciała w gorących uczuciach by się dotykały.
    Zestaw taki byłby dla nas nowością,
    a zarazem wielką namiętnością.
    Gdybym zestaw ten wygrała,
    najszczęśliwszą kobietą na ziemi bym się stała.

  13. Nie będę się popisywał debilnymi wierszykami, wodolejstwem, czy sileniem na bycie oryginalnym. Chciałbym wygrać ten zestaw, by robić to lepiej, aby moja kobieta była w pełni zadowolona. Poza tym byłbym to świetny prezent walentynkowo / przyszło / urodzinowy.

    Po prostu.

  14. Dlaczego? Gdyby chodziło tylko o mnie, odpowiedź byłaby prosta – nigdy nie odmawia się sobie przyjemności. Chodzi jednak nie tylko o mnie, ale i o niego. O faceta. Zdobywcę. Samca. Pana. Potrafi i lubi sprawdzać, jak daleko może się posunąć, potrafi zdominować mnie samym byciem czy tonem głosu – bez reżyserowanych scen i sztuczności. Jest ponad mną, a ja jestem zależna. Posłuszna i ufna, ale jednocześnie – bezpieczna i wdzięczna. Nie ma barier, nie ma granicy perwersji, której nie dałabym mu przekroczyć. Chciałabym, żeby to wiedział. Żeby mógł uśmiechnąć się kącikiem ust na mój widok i zanotować w pamięci, że należę do niego. Powinien zobaczyć mnie w drzwiach własnie z tym zestawem. W długim, czarnym płaszczu, wysokich butach i czarnej koronce. Z czerwonymi ustami. Z hardym wzrokiem niebieskich tęczówek wpatrzonych w niego z wyzwaniem, ale i oddaniem. Gotową na kolejne działania, na słuchanie jego niskiego głosu. Nie dlatego, że nigdy w mokrej pościeli nie znalazły się zabawki. Nie dlatego, że powinniśmy coś wypróbować. nie dlatego, że brakuje nam żaru. Dlatego, żeby powiedzieć mu, że całkowicie akceptuję to, co ze mną wyprawia. Że błagam o jeszcze. Że dla usłyszenia jego pomruku zadowolenia stoję w jego drzwiach jako danie główne, które samo przyniosło przyprawy. Dziękując i prosząc. Jest jeszcze jedna sprawa, o której warto wspomnieć – nigdy nie dostał ode mnie pierścienia, więc… może symbolika walentynkowego szaleństwa nieco stopnieje w moich oczach, jak zobaczę jego zadowolenie?

  15. Och, jakże mi się marzy taki zestaw! Chętnie bym go przygarnęła – nie tylko na Walentynki! Po dwóch latach mało satysfakcjonującego – na każdej płaszczyźnie – związku, w łóżku waniliowego i zupełnie bez polotu, postanowiłam w końcu zadbać o swoje potrzeby. Partner do eksperymentowania jest, mgliste wspomnienia z przeszłości są, chęci są – brakuje tylko odpowiednich zabawek! Z tym zestawem nie musiałabym się o to martwić – tym bardziej, że sponsorem jest Kinky Winky. Pamiętam, jak zaświeciły mi się oczy, kiedy znajoma podesłała mi linka i z jakimi wypiekami na twarzy oglądałam ich sekcję zabawek bdsm – w końcu trafiłam na sklep z porządnym, profesjonalnym sprzętem, w dodatku z ludźmi znającymi się na rzeczy. Może w końcu będę miała okazję przekonać się, czy rama mojego łóżka wytrzyma konfrontację ze sznurem i czy partner z małą pomocą małego bulleta będzie w stanie zawieść mnie na wyżyny :-)

  16. …i to już ostatnie zgłoszenie w konkursie :)

    Teraz tylko administracja musi podjąć ostateczną decyzję.

    Dziękujemy wszystkim za udział.
    Wyniki opublikujemy na funpage’u Odcieni Czerwieni jeszcze dziś.

  17. R_ozkosz sprawiają te gadżety, szczególnie wibrator kochany,
    O_nieśmiela i wywołuje pot na czole, podgorączkowe stany,
    Z_abiera mnie do krainy miłości,
    K_róluje w niej uczucie spełnienia, podniecenia, radości,
    O_statnie sekundy z nim i chwile unoszą mnie do nieba,
    S_zybko zrozumiałam- nic innego mi więcej nie potrzeba,
    Z_najdę w zabawie z nim coś, czego mi brakuje,

    D_latego też każda minuta cudownie smakuje,
    L_ubię go za jego kształt i możliwości,
    A_ przez to sprawia multum przyjemności,

    C_ały ładniutki, przyjemny w dotyku,
    I_sprawia że dostaje przy nim dreszczyku,
    A_jego drgania wywołują szybsze serca bicie,
    Ł_adnie rozchodzą sie po całym ciele tak, że chcę go używać przez całe życie,
    A_ngażuje mnie całą, nie da odpocząć,

    I_ coraz dalej z tą rozkoszą krocząc,

    Z_amienić go na coś innego? Chyba odmówię, to jest zdanie moje,
    M_oże on jako jedyny wziąć udział o ciała podboje,
    Y_eti prędzej można spotkać, niż drugi tak dla kobiety stworzony,
    S_erio, on będzie ze mną i w dzień i w nocy- jak mąż dla żony,
    Ł_adny, poręczny, do torebki się zmieści,
    U_mówmy się- on najlepiej czułe miejsca pieści!

    1. Ewo, odkładanie wszystkiego na ostatnią chwilę to nie jest dobra strategia.
      konkurs trwa od 13 dni :)
      musimy mieć czas na spokojny wybór i ogłoszenie wyników.

  18. Kinky Winky to mój sklep. Chyba jedyny, który nie dziwi się, jeśli ktoś jest inny; nie uważa, że bycie QUEER znaczy być wulgarnym; że osoby queer potrzebują akcesoriów do ciągłych eksperymentów z przygodnymi partnerami. Nie! Jestem queer i jestem normalny. I wierny. Mogę zaspokajać swoje pragnienia i potrzeby; realizować swoje erotyczne marzenia i pomysły ze stałym partnerem. Fajnie byłoby urozmaicić Walentynki (albo każdy inny wspólny wieczór) z zestawem gadżetów Dark Desire Advanced. Pewnie nie skończyłoby się tylko na jednym wieczorze. I pewnie tak rozpoczęty wieczór trwałby długo… Może aż do następnego wieczoru :) Udanych Walentynek. Niech trwają nawet wtedy, jak 14 lutego 2017 przejdzie już do historii…

Dodaj komentarz