Ta noc do innych jest niepodobna

seks w hoteluSeks w hotelu – opowiadanie erotyczne – Ta noc do innych jest niepodobna –  Megaera

Późną nocą jechałam powoli krętą górską drogą. Wytężałam wzrok poszukując zjazdu na hotelowy parking, ukrytego gdzieś w gęstwinie lasu pokrywającego zbocze góry. Ostrożnie skręciłam w lewo i wjechałam na piaszczystą drogę, która wiła się przez kilkaset metrów w absolutnych ciemnościach.

Nagle pomiędzy gałęziami drzew zamajaczyło światło latarni. Samotna lampa oświetlała niewielki parking, na którym stało kilka samochodów i autokarów na zagranicznych rejestracjach. Ostrożnie zaparkowałam pomiędzy dwoma potężnymi SUVami, złapałam torbę z tylnego siedzenia i ruszyłam w kierunku dosyć mrocznie wyglądającego hotelu.

Niski, drewniany budynek lata świetności miał już dawno za sobą. Elewacja od frontu była brudna i ciemna, a strzecha kryjąca stromy dach wyglądała jakby mógł ją zerwać mocniejszy podmuch wiatru. Światła w oknach były pogaszone, co w sumie nie dziwiło o tej porze, a o jakimkolwiek życiu wewnątrz świadczyć mógł jedynie szyld żarzący się na czerwono nad wejściem.

Nacisnęłam wielką, żelazną klamkę i popchnęłam ciężkie drzwi do środka. Wnętrze hotelu prezentowało się znacznie lepiej. Przestronny hall wyglądał na świeżo wyremontowany. Wszystko było tu drewniane – od sufitu, po podłogę i meble. Nie przeszkadzał nawet panujący tu półmrok, przerażająca była tylko absolutna cisza.

Wytarłam buty na dużej, słomianej macie i ruszyłam w kierunku recepcji. Już z oddali uśmiechnęłam się do siedzącej w niej kobiety, która oglądała jakiś program na małym telewizorze, ukrytym poniżej kontuaru. Wstała z krzesła i powitała mnie bardzo entuzjastycznie.

– Dobry wieczór, witam w naszym hotelu. Jak mogę pani pomóc?

– Dobry wieczór, potrzebuję pokój dla jednej osoby, wszystko jedno jaki.

– Niestety mamy dziś pełne obłożenie i nie znajdę dla pani nic wolnego – odpowiedziała z tym samym serdecznym uśmiechem, z jakim witała mnie chwilę wcześniej. – Ale mamy taki jeden pokój, w którym co prawda są już goście, ale tam jest naprawdę wielkie łóżko i na pewno nie będzie problemu żeby panią dokwaterować.

– Świetnie. Jestem bardzo zmęczona i marzę tylko żeby się położyć, mogę nawet spać na podłodze.

– Nie ma takiej potrzeby, na pewno się pani zmieści – odpowiedziała recepcjonistka zdejmując z wieszaka na ścianie klucz z dużym brelokiem. – Proszę za mną.

Wyszła z recepcji i skręciła w wąski korytarz, który zdawał się ciągnąć w nieskończoność. Szłam za nią mijając kolejne drzwi do zajętych pokojów, a korytarz zakręcał tyle razy, że zaczęłam zastanawiać się czy trafię z powrotem do wyjścia.

W końcu kobieta zatrzymała się przed drzwiami oznaczonymi tym samym numerem, który widniał na breloku klucza w jej ręku. Spojrzała na mnie i przyłożyła palec do ust, dając mi znać, żebym była cicho. Ostrożnie wsunęła klucz w dziurkę i przekręciła zamek. Nacisnęła klamkę i weszła do środka zostawiając mnie na korytarzu.

– O świetnie, nie śpicie państwo – usłyszałam jak mówi do kogoś w środku. – Mam tu taką panią, dla której nie mamy wolnego pokoju i pomyślałam, że mogłaby przenocować z państwem. Zmieści się? Tak? Świetnie.

Kobieta wyjrzała na korytarz i skinieniem ręki zaprosiła mnie do środka. W pokoju było zupełnie ciemno i nie widziałam nawet gdzie idę. Recepcjonistka prowadziła mnie za sobą i pomogła wymacać ręką brzeg łóżka.

– O, tu się proszę położyć i może pani spać. Dobranoc – rzuciła do mnie i wyszła z pokoju.

Postawiłam torbę na podłodze i ostrożnie usiadłam na miękkim materacu. Zdjęłam buty i w ubraniu wsunęłam się pod kołdrę. Starałam się zająć jak najmniej miejsca, ale i tak dotknęłam plecami czyjegoś ramienia.

– Przepraszam, nie chcę przeszkadzać, ale jestem strasznie śpiąca. Zwinę się tu na brzegu i prześpię kilka godzin, a rano do razu ruszam w dalszą drogę – powiedziałam nie odwracając się nawet w kierunku osoby za moimi plecami.

– Nie ma problemu. My jeszcze nie śpimy, ale mam nadzieję, że nie będziemy ci przeszkadzać – odpowiedział mi męski głos.

– Nie, nie, na pewno nie. Dobranoc.

Wtuliłam twarz w poduszkę i próbowałam zasnąć. Czułam, że ciała za moimi plecami się poruszają. Nie wiedziałam, co robili i było mi wszystko jedno, bo powieki miałam w ołowiu i chciałam tylko iść spać.

Ale szarpanina w drugiej części łóżka nie ustawała. Słyszałam szepty ludzi, ale nie mogłam odróżnić poszczególnych słów. Rozpoznawałam za to inne znajome dźwięki. Byłam przekonana, że ktoś dostaje lanie, słyszałam dzwonienie łańcucha i świst szpicruty i zaczynałam być pewna, że oprócz mnie w łóżku są więcej niż dwie osoby.

Otworzyłam oczy. Mój wzrok na tyle przyzwyczaił się już do ciemności, że zaczęłam rozróżniać meble w pokoju i wyraźnie widziałam swoją torbę na podłodze. Nieśmiało przekręciłam głowę żeby podejrzeć, co dzieje się za moimi plecami. Zobaczyłam w pościeli dwie pary, które, prawdopodobnie ze względu na mnie, uprawiały klimatyczny seks w kompletnej ciszy.

Przyglądałam im się przez chwilę. Obie kobiety leżały na plecach z rękoma przywiązanymi do zagłówka łóżka. Mężczyźni klęczeli nad nimi, ale było za ciemno żebym mogła zobaczyć, co robili. Nagle jeden z nich spojrzał w moim kierunku i na pewno zauważył, że się na nich gapię.

– Co? Pewnie nie dajemy ci zasnąć? Sorry, staramy się być jak najciszej.

– Nie, nie, zupełnie się mną nie przejmujcie. Nie chcę wam psuć zabawy, po prostu byłam ciekawa, co robicie.

– A może masz ochotę dołączyć?

– Dziękuję za propozycję, normalnie pewnie bym skorzystała, ale jestem strasznie zmęczona i naprawdę muszę się przespać.

– Pewnie, nie ma problemu. Jestem Marcin – powiedział mężczyzna wyciągając do mnie dłoń.

– Agata, miło mi cię poznać – wysunęłam rękę spod kołdry i przywitałam się z mężczyzną.

– Agata? Kurczę, ja ciebie chyba kojarzę z FetLife.

– Możliwe, mam tam konto. Mój Nick to megaera.

– No właśnie, tak mi się wydawało, że masz znajomą twarz. Dodam cię do znajomych, to następnym razem będziemy się tu mogli umówić w piątkę.

– Pewnie, byłoby super.

– Dobra, nie przeszkadzam ci dłużej, kładź się spać, a my postaramy się być cicho.

– Dzięki – opowiedziałam i na chwilę zawiesiłam głos. – Słuchaj… a czy mielibyście coś przeciwko, gdybym się pomastrubowała? Po orgazmie od razu zasnę i nie będą mi przeszkadzały żadne dźwięki.

– Oczywiście, że nie, masturbuj się śmiało. Może chcesz pożyczyć masażer?

– Oj chętnie, jeśli tylko macie.

Mężczyzna podał mi dużą różdżkę. Podziękowałam i znowu skuliłam się na swoim brzegu łóżka, a towarzystwo wróciło do zabawy. Wsunęłam wibrującą zabawkę między uda i nawet nie zauważyłam, kiedy skończył mi się rejestr zdarzeń.

Ze snu wyrwał mnie znajomy dźwięk budzika. Ręką wymacała telefon leżący na stoliku obok łóżka i wcisnęłam drzemkę. Przekręciłam się na bok i otworzyłam oczy. Zamiast czwórki rozpustników, w pościeli obok mnie chrapał mój pies, a zamiast hotelowego pokoju otaczały mnie ściany własnego mieszkania.

Niechętnie wygrzebałam się z pościeli i idąc do łazienki myślałam sobie, że muszę przestać siedzieć wieczorami na FetLife, bo śnią mi się później straszne głupoty.

 

Autor: Megaera


To może być również interesujące:

Erotyczna kobieta Ossowskiej – galeria na Odcienie Czerwieni

Kobiety Brodziaka – galeria na Odcienie Czerwieni

Giles Vranckx i jego kobiety – galeria na Odcienie Czerwieni

Dotyk i zmysłowość w serii XConfessions Erika Lust

Inkuby, koszmary i „Nocna mara” Füssliego

Walery, hrabia Ostroróg, erotyka retro i akty naszych prababek


Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz że jeszcze komuś może się przydać?  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zalajkujesz go albo udostępnisz na swoim profilu na Facebooku,
  • dasz nam o tym znać komentarzem,
  • zalajkujesz albo dodasz do obserwowanych nasz profil,

Dodaj komentarz