W stronę niewinności (Philippe Djian)

w stronę niewinnościW stronę niewinności – Philippe Djian – Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak – Wydawnictwo Sic! – powieść erotyczna – recenzja – Henry Miller

Pierwsze wrażenie w trakcie lektury W stronę niewinności – nijaka powieść o przedmieściowym życiu dwóch francuskich pisarzy. Trąci nudnawym obyczajem. Ale autor dodał zarzewie konfliktu. Jeden z pisarzy, Patrick, przeżywa właśnie swoje literackie apogeum, a drugi (Francis) żeby związać koniec z końcem dorabia w sprzedaży bezpośredniej oferując koszulki Bundeswehry oraz… preparaty z alg. W tym momencie na scenę wchodzi zazdrość i urażone męskie i literackie ego.

Odrobinę zamieszania wprowadza postać Edith, żona Francisa. O ile dość szybko czytelnik zidentyfikuje ją jako żonę pisarza, o tyle zaskakuje fakt, że jest to wspomnienie kobiety, która zginęła w wypadku lotniczym. Podobnie nakreślone są postaci także nieżyjących dzieci. Główny bohater nie dopuszcza do swojej świadomości faktu wypadku i śmierci. Racjonalizuje nieobecność dzieci ich zagranicznym wyjazdem i wyimaginowana żona ‚towarzyszy; mu w codziennym życiu. Edith, jak na wspomnienie, jest bardzo realna i pełni także niezwykle istotną rolę w fabule.

Oto bowiem staje się inicjatorką wątków pornograficznych w powieści. Podsuwa Francisowi pomysł nakręcenia filmu pornograficznego z żoną Patrica, Nicole, w roli głównej. Z pikantnych rozmów z Edith wyrastają skrawki scenariuszy, które są rozwijane w samodzielne historie. Sposób opowiadania historii sprawia, że trudno jest rozgraniczyć czy opowiadanie Francisa to rozwijanie pomysłu czy relacja rzeczywistych zdarzeń.

Autor pozwala Francisowi na nieskrępowane puszczanie wodzy fantazji, w wyniku czego pisarz i Nicole przezywają namiętny i gwałtowny romans. Różnorodne praktyki sado-masochistyczne stanowią sól tej relacji. Trzeba przyznać, że zostały opisane ze znawstwem tematu. Istotnym rekwizytem stają są liny służące krępowaniu w kontekście erotycznym czyli zastosowanie japońskiego wiązania shibari. Pikanterii związkowi dodają niekonwencjonalne miejsca uprawiania seksu, jak choćby  sklepowa przebieralnia czyli wychodzenie z seksem do przestrzeni publicznej.

Innymi słowy – treść powieści pozostaje w sprzeczności z tytułem. Czego, jak czego ale niewinności w niej nie znalazłam. Autor określa swoją powieść jako hołd dla Henrego Millera. Uważam, że należy rozpatrywać te twórczości rozłącznie, powieść Dijana traci w takim zestawieniu a on sam może zostać uznany przez czytelnika za naśladowcę. Samodzielnie zaś W stronę niewinności jest powieścią o ciekawej konwencji, silnie naznaczona odważną erotyką. Tak chcę ją postrzegać i jako taką polecam.


Inne polecane recenzje:

Spóźniona kochanka – recenzja

Świadomy seks – recenzja

Lesbos – recenzja

Gra wstępna – recenzja

Moich 365 kochanków – recenzja



Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz że jeszcze komuś może się przydać?  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zalajkujesz go albo udostępnisz na swoim profilu na Facebooku,
  • dasz nam o tym znać komentarzem,
  • zalajkujesz albo dodasz do obserwowanych nasz profil,

 

Dodaj komentarz