You have to want to stop being alone

Kocham Cię opowiadanie erotyczneYou have to want to stop being alone – megaera – opowiadanie erotyczne

Leżymy na łóżku rozrzuceni w pościeli ekstatyczną eksplozją, która chwilę wcześniej trzymała nas w splocie tak silnym, że chwilami wydawał mi się on fizycznie niemożliwy. Teraz odzyskujemy oddech i swoją przestrzeń. Nie dotykamy się, ale nie wiem, czy kiedykolwiek bywamy ze sobą bliżej i mocniej niż w takich momentach. Ta postkoitalna intymność jest odurzająca.

Odwracam głowę i próbuję wyostrzyć wzrok na mężczyźnie. Widzę, że wlepia we mnie dziwnie zaintrygowane spojrzenie.
– Co? – pytam ciężko dysząc.
– Nic – mężczyzna uśmiecha się lekko.
– Ok – przekręcam głowę i znów gapię się w sufit dochodząc do siebie w swoim rytmie. Ale po chwili nadal czuję na sobie to jego spojrzenie. Wiem, że dalej się gapi.
– No co? – mówię z lekką irytacją nawet na niego nie patrząc.
– Zastanawiam się, czy powiedzieć ci, że cię kocham – mówi tak lekko i naturalnie, jakby pytał, która godzina.

Mam wrażenie, że moje serce zatrzymuje się z zaskoczenia pomiędzy jednym uderzeniem a kolejnym i na chwilę wstrzymuje mi wszystkie funkcje życiowe, robi im reset i adaptuje do tej nowej sytuacji.

– Zastanawiasz się, bo nie wiesz, czy mnie kochasz czy nie wiesz, czy powinieneś mi powiedzieć? – pytam zupełnie obojętnym, może trochę analitycznym tonem, chociaż nagle oprzytomniałam bardziej niż bym chciała.
– Nie no, wiem, że cię kocham. Nie wiem, czy ci to mówić.
– Nie mów.
– Ok – odpowiada zupełnie spokojnie i wstaje z łóżka. – Zjemy kolację?
– Tak. Zaraz przyjdę – dalej nie odrywam wzroku od sufitu.

Wchodzę do kuchni, w której mężczyzna szykuje jedzenie. Stoi na golasa przy kuchennym blacie i wygląda zupełnie niepoważnie. Podchodzę do niego i lekko całuję go w kark.
– Co gotujesz?
– Jeszcze nie wiem, więc trzymaj kciuki.
– Ok. Pójdę się wykąpać.

– Zaczekaj – głos mężczyzny zatrzymuje mnie w progu kuchni. Odwraca się do mnie trzymając w dłoni drewnianą łyżkę umazaną sosem pomidorowym. – Jesteś pewna, że nie powinienem ci mówić? Bo to mi nie daje spokoju. – znowu mówi tonem tak swobodnym i naturalnym, że równie dobrze mógłby mnie pytać, czy ten sos nie potrzebuje więcej soli. Co w sumie dziwnie mnie kręci.
– Że mnie kochasz? Jestem pewna. To wprowadzi tylko niepotrzebne zamieszanie – macham ręką i ruszam do łazienki.

Stoję pod prysznicem i relaksuję się w gorącej wodzie, kiedy mężczyzna wchodzi do łazienki. Przez zaparowaną szybę kabiny widzę, jak podchodzi do kibla i zaczyna sikać.
– Ciągle o tobie myślę – zaczyna spokojnym głosem, który dociera do mnie jakby przypadkiem. Moja namydlona dłoń zatrzymuje się w pół ruchu i całe moje ciało tężeje. Jakbym z ciekawością podsłuchiwała cudzą rozmowę. – Jest mi z tobą dobrze, uszczęśliwiasz mnie w taki nienachalny sposób, uwielbiam czas, który spędzamy razem, nigdy nie mam cię dosyć i nie chcę nawet wyobrażać sobie życia bez ciebie.

Czuję łagodne przerażenie, które zaczyna wędrować od moich stóp w górę ciała, bo mam wrażenie, że wiem, do czego to zmierza. A zupełnie nie jestem na to gotowa. Nie chcę takich wyznań. Nie chcę musieć się z nimi konfrontować i na nie odpowiadać. Niczego nie jestem pewna, a już na pewno nie swoich emocji. Nie radzę sobie z wiążącymi deklaracjami. Pod drętwiejącą ze stresu skórą czuję, że będzie z tego syf. Rozmowy, analizy, wyjaśnienia i rozkminki, które wszystko zepsują i zawisną nad tym związkiem jak śmierdzący pierd w zatłoczonej windzie. Kurwa! Jest dobrze tak jak jest. Czemu nie możemy tego tak zostawić? W bezpiecznym cieniu niedopowiedzeń.

Ale najwyraźniej nie możemy, bo mężczyzna kontynuuje.
– Mam nadzieję, że czujesz to samo. Właściwie jestem przekonany, że tak jest. I chociaż może nie potrzebujesz tego słyszeć, a już na pewno nie możesz mi odpowiedzieć, to ja potrzebuję to powiedzieć. Kocham cię.

Ręce zaczynają mi się trząść i robi mi się ciasno w klatce piersiowej. Nie wiem, czy to emocje, zbyt gorąca woda czy atak paniki. Wiem tylko, że muszę zareagować. Nie mogę tak stać jak namydlona pizda. Niby schlebia mi to. Wszystko, co usłyszałam jest zajebiście miłe i w sumie powinno mnie cieszyć. Może nawet autentycznie cieszy, ale jeszcze bardziej przeraża. Co ja mam z tym zrobić? Zwłaszcza tak nagle? Skąd to się wzięło akurat teraz? Potrzebuję czasu. Chłodnej analizy. Co ja mam powiedzieć? Co ja w ogóle, kurwa, czuję?! Dlaczego on nie rozumie, że nie można mi robić takich rzeczy? Zna mnie przecież. Powinien wiedzieć!

Powoli odsuwam szybę prysznicowych drzwi i wychylam zza nich głowę. Mężczyzna spuszcza wodę i odwraca się do mnie. Wlepiam w niego wzrok i otwieram usta żeby coś powiedzieć, ale po prostu nie mam słów. Szczerze nie potrafię z siebie nic wydusić. Tylko się gapię.

– Och kurde, sorry! Nie sądziłem, że to usłyszysz! – wykrzykuje mężczyzna, a jego twarz wyszczerza się nagle w najbardziej idiotycznym, złośliwym uśmiechu świata. – Mówiłem do mojego kutasa. Tak na niego spojrzałem i pomyślałem, że powinien to wiedzieć.

Podchodzi do mnie i od niechcenia cmoka mnie w otwarte kompletnym zaskoczeniem usta.
– Pospiesz się. Makaron zaraz będzie gotowy – mówi rzucając mi szydercze spojrzenie i jak gdyby nigdy nic wychodzi z łazienki.

Zasuwam drzwi kabiny i dalej stoję w strumieniu gorącej wody. Czuję jakieś kompletne zmieszanie i chyba złość, bo nagle dociera do mnie, że silniejszy od poczucia ulgi, że uniknęłam tego emocjonalnego ciosu staje się żal, że zrobiłam unik. I że ten kutas dobrze o tym wie.

.
autorka: megaera


To może być również interesujące:

Never more opowiadanie erotyczne 

Public relations opowiadanie erotyczne 

Pocałunek w górach – opowiadanie erotyczne

They cannot see me naked – opowiadanie erotyczne

Giles Vranckx i jego kobiety – galeria na Odcienie Czerwieni

Inkuby, koszmary i „Nocna mara” Füssliego

Kobiety Brodziaka – galeria na Odcienie Czerwieni


Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz że jeszcze komuś może się przydać?  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zalajkujesz go albo udostępnisz na swoim profilu na Facebooku,
  • dasz nam o tym znać komentarzem,
  • zalajkujesz albo dodasz do obserwowanych nasz profil,

Dodaj komentarz